….i znowu bedzie lato
Moje Kochanie obudzilo sie dzisiaj o 4.15 rano i postanowilo,ze jest to idealna pora aby zaczac dzien…po doglebnej z nim konwersacji(jezyk 6scio tygodniowego maluszka jest dosc ubogi) mialam kilka dlugich minut na przemyslenie kilku spraw. dopadlo mnie uczucie jakiegos ogromnego rozzalenia nad soba i wielkiej tesknoty.Pomyslalam sobie,ze moi najdrozsi przyjaciele z dziecinstwa mieszkaja daleko ode mnie,ze wszyscy mezczyzni ktorych kochalam odeszli w dal i ze lato wlasnie sie konczy…ale potem po uronieniu wystarczajacej liczby lez zeby ulzyc smutkowi,uswiadomilam sobie,ze przyjaciele z dziecinstwa mimo iz daleko,dalej sa moimi przyjaciolmi,ze przezylam w zyciu kila milych omdlen i zaczarowan milosnych i ze juz za 9 miesiecy znowu bedzie lato…Kocham Was mocno…
25 Sep 2006 at 17:28
Zeczy zmieniaja sie wokol Nas, zmieniaja sie takze ludzie, ktorzy znizaja sie do poziomu zeczy…….alz nie zmieniaja sie przyjaciele, co udowadnia ze przyjazn to cos boskiego i nie smiertelnego…zawsze jestem z Toba …..mimo ze jestem troche daleko….Pamietaj…….
25 Sep 2006 at 23:28
Pamietam Kochanie…Jestes w moim zyciu od zawsze,nie pamietam jak to bylo zanim Cie poznalam…