szczerosc
Czytam PILLOW BOOK i ze smutkiem stwierdzam, ze staje sie coraz mniej szczera i prawdziwa (strona nie ja)…Piszemy w sposob aby nikogo nie urazic, nie powiedziec za duzo, przewaznie o przeszlosci lub o terazniejszym partnerze…a to mial byc pamietnik, miejsce gdzie bedzie sie pisac co sie chce i mowic o tym co nas boli…Dlaczego nie mozemy na glos powiedziec, ze tesknimy do swojego eks - mimo, ze jestesmy juz z kims nowym - wiadomo wscieknie sie, ze chcemy zeby mama mieszkala osobno - obrazi sie itd. Dzisiaj spedzilam dzien z facetem, ktoremu mam mnostwo do powiedzenia, nic nie powiedzialam…Dlaczego? Bo sie boje…Znam osobe, ktorej serce jest zlamane i teskni i kocha nadal (mimo iz wszystko na swiecie jest przeciwne tej milosci) i nawet nie moze obnosic sie ze swoim smutkiem bo rodzina, bo praca itd. Nie mowi i nie wspomina na glos tego co ja tak dreczy od srodka…Szczerosc moze bolec to jasne, dlatego latwiej jest przemilczec, zrobic dobra mine do zlej gry, tylko dlaczego musimy to robic??? A wiec ja mam propozycje : napiszmy o naszych bylych milosciach…o kims przed aktualnym partnerem, napiszmy tak jakby nikt inny nie istnial przed lub po…i zaufajmy sobie troche bardziej, bo nie ma nic lepszego na swiecie niz mozliwosc powiedzenia kocham cie, ale teraz jest mi zle…i on to zrozumie…A jesli nie??? Coz mogl nie czytac Twojego pamietnika…
1 Dec 2006 at 2:15
aha, no coz jesli tak sadzisz…