MAJ
Nie cierpie maja. Wiem - maj, miesiac zakochanych, maturzystow, wiosna, hormony itd. A ja go nieznosze. Mecze sie. Wszystko zle, zawsze przydarzalo mi sie w maju - nawet moj slub byl w maju. Jest mi zle i jedno co mnie trzyma w pionie to moj synek a z bardziej doczesnych uciech niedaleki przyjazd moich przyjaciol. Boze, jak sie ciesze, ze przyjezdzacie.
14 May 2007 at 13:55
My też się cieszymy! :)