Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/users/kuba76/public_html/pillowbook/my_pillowbook/wp-blog-header.php:2) in /home/users/kuba76/public_html/pillowbook/my_pillowbook/wp-commentsrss2.php on line 8 Comments on: Moj mezczyzna
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/
Mój pamiętnikTue, 07 Feb 2012 21:56:12 +0000http://wordpress.org/?v=2.0.3by: Alex
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2883
Sun, 15 Jul 2007 20:51:24 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2883Czemu po prostu nie wziasc slubu na Jamaice ???? A co do samotnosci we dwoje - to jest straszna, ale niektorzy, boja sie byc samemu, wiec wybieraja te na pol doskonale zwiazki i tkwia w nich przez lata. Nie ma na to zlotej recepty, ale czasami moze lepiej jednak dac spokuj??? Bedzie tak jak postanowisz...Czemu po prostu nie wziasc slubu na Jamaice ???? A co do samotnosci we dwoje - to jest straszna, ale niektorzy, boja sie byc samemu, wiec wybieraja te na pol doskonale zwiazki i tkwia w nich przez lata. Nie ma na to zlotej recepty, ale czasami moze lepiej jednak dac spokuj??? Bedzie tak jak postanowisz…
]]>by: ela
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2880
Sun, 15 Jul 2007 20:04:51 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2880Czasami mozna czuc sie tak strasznie samotnym w towarzystwie drugiej osoby, jeszcze bardziej samotnym niz jak by sie bylo naprawde samym.....mozna przechodzic obok siebie bez zadnego czulego gestu, bez zadnego czulego slowa , bez zadnego milego spojrzenia.....a najgorsze jest to ze ja czuje to do faceta z ktorym zyje !!!!!Czuje sie jak bym byla przezroczysta!!
Czasami mam wrazenie ze mezczyzni nie potrafia albo nie chca sie starac zeby lepiej sie powodzilo .......Tak im wszystko obojetnie...Albo poprostu sa egoistycznymi stworzniami!!??Czasami mozna czuc sie tak strasznie samotnym w towarzystwie drugiej osoby, jeszcze bardziej samotnym niz jak by sie bylo naprawde samym…..mozna przechodzic obok siebie bez zadnego czulego gestu, bez zadnego czulego slowa , bez zadnego milego spojrzenia…..a najgorsze jest to ze ja czuje to do faceta z ktorym zyje !!!!!Czuje sie jak bym byla przezroczysta!!
Czasami mam wrazenie ze mezczyzni nie potrafia albo nie chca sie starac zeby lepiej sie powodzilo …….Tak im wszystko obojetnie…Albo poprostu sa egoistycznymi stworzniami!!??
]]>by: Alex
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2853
Thu, 12 Jul 2007 23:10:00 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2853I tyle zachodu, zeby zostac Pani Guciowa??? :)))I tyle zachodu, zeby zostac Pani Guciowa??? :)))
]]>by: evi
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2801
Wed, 11 Jul 2007 08:01:42 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2801a co do przygotowań.... to istny haos wokól nas panuję. Zważywszy że ślub zaplanowalismy na 15 września 2007r a załatwiać zaczeliśmy 2 tyg. temu, nie ma się czemu dziwić :). Latamy jak szaleni na nauki, powiedziano mi że sukienki już nie zdążę kupić, wybór butów ogranicza się do typu " na festyn w Zawadach" lub "czub na czarownicę", T. nie ma bierzmowania jeszcze, mama chce zamówić całą orkiestrę na obiad, wszystko z tytułem "na ślub" lub "kolekcja ślubna" jest droższe od piniędzy :) . ale wszystko to nic bo wkrótce będę pani Guciowa :)a co do przygotowań…. to istny haos wokól nas panuję. Zważywszy że ślub zaplanowalismy na 15 września 2007r a załatwiać zaczeliśmy 2 tyg. temu, nie ma się czemu dziwić :). Latamy jak szaleni na nauki, powiedziano mi że sukienki już nie zdążę kupić, wybór butów ogranicza się do typu ” na festyn w Zawadach” lub “czub na czarownicę”, T. nie ma bierzmowania jeszcze, mama chce zamówić całą orkiestrę na obiad, wszystko z tytułem “na ślub” lub “kolekcja ślubna” jest droższe od piniędzy :) . ale wszystko to nic bo wkrótce będę pani Guciowa :)
]]>by: evi
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2800
Wed, 11 Jul 2007 07:53:30 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2800Ela ja z moim narzeczonym jesteśmy już 9 lat razem i bywało różnie. Czasami mogłam go zacałowac na smierć, czasami rzucić ze złości świecznikiem w ścianę (tak było naparawdę). Trzeba tylko dokładnie zrozumieć że ten obok nas nie jest naszym bratem syjamskim na zawsze przyklejonym tylko jest osobną, autonomiczną jednostką. Myśli, funkcjonuję zupełnie sam i nie zawsze chce tego samego co my. Jeśli dwoje ludzi naprawdę się kocha to zawsze, ale to zawsze da sobie radę. Trzeba tylko walczyć, ciągle budować, i bez względu na wszystko poprawiać nasz związek. Musimy pamiętać o tym że podtrzymywanie żaru w związku jest dość trudne ale jakże łatwo jest zepsuć, zniszczyć, stracić związek i ukochaną osobę. czy jest coś silniejszego (oprócz miłości rodzicielskiej) od miłości??? Chyba nie. Czy nie warto o nią walczyć??? Zawsze warto i należy.
A teraz tekst księdza z naszych nauk przedmałżeńskich - mieliśmy ubaw z T. przez kilka dni - " człowiek nawet po ślubie inny nie będzie". Zaakceptujcie siebie takimi jakimi jesteście nawzajem, pochylcie czasmi głowę i spróbujcie być jednak razem.Ela ja z moim narzeczonym jesteśmy już 9 lat razem i bywało różnie. Czasami mogłam go zacałowac na smierć, czasami rzucić ze złości świecznikiem w ścianę (tak było naparawdę). Trzeba tylko dokładnie zrozumieć że ten obok nas nie jest naszym bratem syjamskim na zawsze przyklejonym tylko jest osobną, autonomiczną jednostką. Myśli, funkcjonuję zupełnie sam i nie zawsze chce tego samego co my. Jeśli dwoje ludzi naprawdę się kocha to zawsze, ale to zawsze da sobie radę. Trzeba tylko walczyć, ciągle budować, i bez względu na wszystko poprawiać nasz związek. Musimy pamiętać o tym że podtrzymywanie żaru w związku jest dość trudne ale jakże łatwo jest zepsuć, zniszczyć, stracić związek i ukochaną osobę. czy jest coś silniejszego (oprócz miłości rodzicielskiej) od miłości??? Chyba nie. Czy nie warto o nią walczyć??? Zawsze warto i należy.
A teraz tekst księdza z naszych nauk przedmałżeńskich - mieliśmy ubaw z T. przez kilka dni - ” człowiek nawet po ślubie inny nie będzie”. Zaakceptujcie siebie takimi jakimi jesteście nawzajem, pochylcie czasmi głowę i spróbujcie być jednak razem.
]]>by: Alex
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2799
Tue, 10 Jul 2007 20:34:00 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2799Wystarczy, trzeba ja tylko dopiescic...Wystarczy, trzeba ja tylko dopiescic…
]]>by: ela
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2798
Mon, 09 Jul 2007 22:18:35 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2798Zaaceptowac mezczyzne takiego jakim jest, to zaakceptowac ze jest tym "jedynym "i ze nie ma perfekcyjnych osob.......ze zrozumiec sie tylko patrzac sie na siebie to nie jest takie fatwe.....czy to istnieje miedzy dwoma tak roznymi swiatami jak jest swiat kobiety i mezczyzny????ja tez nie zawsze rozumie mojego mezczyzne , denerwuje mnie czesto , ale kocham go juz od dosc dawna i chyba na cale zycie............................ale w tym wypadku milosc nie wystarczy...................................................Zaaceptowac mezczyzne takiego jakim jest, to zaakceptowac ze jest tym “jedynym “i ze nie ma perfekcyjnych osob…….ze zrozumiec sie tylko patrzac sie na siebie to nie jest takie fatwe…..czy to istnieje miedzy dwoma tak roznymi swiatami jak jest swiat kobiety i mezczyzny????ja tez nie zawsze rozumie mojego mezczyzne , denerwuje mnie czesto , ale kocham go juz od dosc dawna i chyba na cale zycie……………………….ale w tym wypadku milosc nie wystarczy……………………………………………
]]>by: Alex
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2797
Mon, 09 Jul 2007 18:32:08 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2797Ej, to cudownie - wiec teraz bedzie nowy temat na blogu - SLUB, opisz wszystko, bo teraz to podobno czyste wariacje... Tak czy owak, nie musi byc na bialym koniu, ani nawet na czarnym, zeby byl naszym rycerzem - wazne, zeby byl - czy ja wiem - zeby byl taki jaki powinien byc i nie zawsze to co myslimy, ze byloby dla nas najlepsze w istocie takim jest. Nasz mezczyzna, ma byc nasz tzn - tylko jednej z nas i na tym polega czar. Evi czekamy na relacje z przygotowan...Ej, to cudownie - wiec teraz bedzie nowy temat na blogu - SLUB, opisz wszystko, bo teraz to podobno czyste wariacje… Tak czy owak, nie musi byc na bialym koniu, ani nawet na czarnym, zeby byl naszym rycerzem - wazne, zeby byl - czy ja wiem - zeby byl taki jaki powinien byc i nie zawsze to co myslimy, ze byloby dla nas najlepsze w istocie takim jest. Nasz mezczyzna, ma byc nasz tzn - tylko jednej z nas i na tym polega czar. Evi czekamy na relacje z przygotowan…
]]>by: evi
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2793
Mon, 09 Jul 2007 09:10:56 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2793a mój mężczyzna jest tak daleki od tego jakiego bym ja lubiła ale....
kocham go zawsze, nawet jak znajduję jego brudne zwinięte w kłębek skarpetki w całym mieszkaniu, jak myjąc zęby zachlapie całe lustro a słodząc herbatę zawsze wysypie cukier i słodko patrząc na mnie szepnie ma obok. Kocham gcze upssss zdażyło się :) . jesli jest nawet tak daleki od mojego ideału to szaleję kiedy go nie ma obok. kocham go za to że sie za każdym razem spóźnia i zawsze przepraszam tak samo szukając sobie wymówki. Choć czasami kiedy się chcę wpakować do niego do wanny i zapalić świeczki żeby było romantycznie to on karze zdmuchnąc je bo sie strasznie dymi i nie widzi za dobrze. choć w nocy odwraca się dupką i nie chce tulić, choć czasami prosi ciiii.... bo właśnie lecą niezwykle ważne wiadomości :)
Bo tak naprawdę czy byłoby cudownie gdyby ta nasza połówka była taka jak sobie wymarzymy? czy nie byłoby troszkę nudno? bo choć czasami sie kłócimy to jakże miłe sa później te chwile po....
choć jesteśmy tak różni i czasami krzycząc na siebie mówimy wiele niemiłych rzeczy to pokochałam go tak dawno temu, kocham go teraz i będę kochała zawsze, rycerz na białym koniu to nie jest.
przez ostatni czas moje szczęście jest jeszcze wieksze bo wreszcie będę jego :) bo wreszcie będzie mówił moja żona a ja o nim mój mąż.a mój mężczyzna jest tak daleki od tego jakiego bym ja lubiła ale….
kocham go zawsze, nawet jak znajduję jego brudne zwinięte w kłębek skarpetki w całym mieszkaniu, jak myjąc zęby zachlapie całe lustro a słodząc herbatę zawsze wysypie cukier i słodko patrząc na mnie szepnie ma obok. Kocham gcze upssss zdażyło się :) . jesli jest nawet tak daleki od mojego ideału to szaleję kiedy go nie ma obok. kocham go za to że sie za każdym razem spóźnia i zawsze przepraszam tak samo szukając sobie wymówki. Choć czasami kiedy się chcę wpakować do niego do wanny i zapalić świeczki żeby było romantycznie to on karze zdmuchnąc je bo sie strasznie dymi i nie widzi za dobrze. choć w nocy odwraca się dupką i nie chce tulić, choć czasami prosi ciiii…. bo właśnie lecą niezwykle ważne wiadomości :)
Bo tak naprawdę czy byłoby cudownie gdyby ta nasza połówka była taka jak sobie wymarzymy? czy nie byłoby troszkę nudno? bo choć czasami sie kłócimy to jakże miłe sa później te chwile po….
choć jesteśmy tak różni i czasami krzycząc na siebie mówimy wiele niemiłych rzeczy to pokochałam go tak dawno temu, kocham go teraz i będę kochała zawsze, rycerz na białym koniu to nie jest.
przez ostatni czas moje szczęście jest jeszcze wieksze bo wreszcie będę jego :) bo wreszcie będzie mówił moja żona a ja o nim mój mąż.
]]>by: Alex
http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2687
Thu, 05 Jul 2007 21:51:35 +0000http://pillowbook.pl/my_pillowbook/2007/07/05/moj-mezczyzna/#comment-2687Ja tez go lubie...Ja tez go lubie…
]]>