Z rana
Alex :: Na ucho28 December 2008
Przeprowadzka to cos jak trzesienie ziemi i narodziny dziecka pomieszane wspolnie i przemielone przez maszynke. Jestesmy dopiero co - jeszcze wciaz znajduje mnostwo rzeczy, ktore niby sa przydatne, ale nie moge znalesc dla nich miejsca. Dominika z Jakubem wyjechali na “dirty weekend” nad morze - pozdrawiam, Ela ma kilka dni wolnego, a ja sie mebluje - co nie jest ani latwe ani przyjemne. Nagle sie okazuje, ze zerandol jest sprawa na tyle istotna, ze w zakupowym raju Europy - Londynie nie potrafie wybrac zadnego!!! Zakupilam stol i krzesla i materac - do ktorego teoretycznie musze dokupic lozko - ale nie umiem sie na zadne zdecydowac - w jakim jestem stanie swiadczy to, ze pisze o tym tutaj i to nie dlatego, ze nie mam o czym… Kochani za kilka dni nowy rok - zycze Wam aby byl szaczesliwy, spokojny i pelen milosci. Zapomnijcie waszym partnerom wszystko zle co uczynili i czego zaluja, wybaczcie sobie niedociagniecia i bledy, i kochajcie sie - mimo wszystko i wbrew wszystkiemu kochajcie sie.