Na Wisteria Lane pada deszcz. Z racji mojej energii a wlascie calkowitego jej braku, siedze w lozku i ogladam wszystkie nowosci na www.costam i nudze sie. Nudze sie nie z powodu braku zajec, bron Boze, a raczej z powodu jakichkolwiek checi na robienie czegokolwiek. Mam ogromnego lenia i moje jedyne hobby, ktoremu bez reszty sie oddaje to spanie. Nie jest to wszakze takie latwe, bo wzbudza niechec wsrod moich chlopcow - maly otwarcie krzyczy - mama, nie zamknij oko - a duzy udaje, ze mu nie wadzi, ze spie caly dzien ale robi sie coraz bardziej milczacy. Widocznie im mnie brakuje, mimo iz jestem non stop w domu i moga mnie sobie ogladac do woli - byleby nie probowali mnie budzic. Ciaza to okropny okres - nie mdli mnie, nie mam dziwnych zachcianek i porannych nudnosci, ale i tak nie lubie byc w ciazy. Czekam na nagrode - na male rozowe cialko do przytulenia po dlugich 9 ciu miesiacach, ale miesiace te najchetniej bym przespala.